Stacjonarne telefony (domowe, firmowe), były do niedawna nieco poszkodowane w temacie dzwonkowym. Od momentu, gdy pojawiły się telefony komórkowe, a następnie nastąpił ich energiczny rozwój, telefony stacjonarne pozostały tam gdzie były. Producentom niespecjalnie zależy na tym, aby faszerować je elektroniką, dzwonkami, programami i innymi gadżetami, bo powiedzmy sobie szczerze – większość użytkowników nie przywiązuje do tych cech telefonów „na kabelku” większej wagi.
Ale zawsze znajdzie się ktoś, kto w jakiś sposób chciałby sobie uatrakcyjnić użytkowanie stacjonarek. Naprzeciw takim klientom wyszła firma Home Phone Tunes, która zaprojektowała urządzenie pozwalające na ustawienie sobie dowolnej melodyjki, dla przychodzących rozmów na telefon stacjonarny, bez konieczności wymiany samego aparatu.
Ringboxx jest to mała przelotka, którą wpinamy po drodze, pomiędzy gniazdkiem, a telefonem, przechwytująca sygnał o przychodzącym połączeniu i odtwarzająca w tym momencie dowolną, ustawioną przez nas uprzednio melodyjkę. Tak więc wystarczy wyciszyć nasz stary aparat, aby jego sygnał, przestał nas już nużyć. Ringboxx potrafi zapamiętać około 10 kilkunastosekundowych dzwonków, lecz dzięki rozszerzalności o karty SD, liczba ta może wzrosnąć dużo, ponad czyjekolwiek wymagania. A po co tyle melodyjek? W sieciach umożliwiających identyfikację numerów przychodzących rozmów (CLIP), można dobrać każdemu numerowi swoją własną melodyjkę, dzięki czemu od razu będziemy wiedzieli, kto do nas dzwoni (a jak dzwoni zbyt często, można mu ustawić po prostu ciszę:).
Do przeprowadzania konfiguracji urządzenia Ringboxx, potrzebny jest komputer, z portem USB, przez który wgrywamy i ustawiamy melodyjki oraz połączenie internetowe, aby ściągać dzwonki z serwera producenta. Cena samego urządzenia jest średnia, jak na tak mały gadżet i wynosi niecałe 50$, mogło kosztować mniej. Niestety to nie jedyny wydatek jaki ponoszą użytkownicy, gdyż dzwonki można ściągać jedynie ze strony producenta, przy pomocy oprogramowania dołączonego do zestawu, i one również nie są za darmo. Rozwiązanie jest dość niszowe, wątpliwe jest więc aby ‘życzliwi’ zainteresowani się opracowanie metod własnoręcznego dodawania dzwonków, a producent na swojej stronie o takiej możliwości nie informuje, więc domyślać się można, że jej nie ma.
Pojawiło się na szczęście inne urządzenie, przeznaczone do tego samego celu, o nazwie "The Magic Ringtone", które działanie oparte jest na podobnej zasadzie, a kwestię doboru dzwonków sprowadza , do przerzucenia po kablu USB dowolnych plików muzycznych w formacie mp3, które można sobie ustawić jako dzwonek. I cena niższa, bo jest to około 12$. Dobrze wiedzieć, że konkurencja nie śpi, prawda?
Zaproponuj ten artykuł lub wyszukaj linków do niego w jednym z poniższych serwisów: