Telefon jednorazowego użytku

O telefonach "jednorazówkach" mówiło się już od kilku lat, prototypy można było oglądać na targach branżowych od 2002 roku, lecz dotychczas nikt nie zdecydował się na wprowadzenie tego rozwiązania do powszechnego użytku. Amerykański sklep Hop-On postanowił zmierzyć się z luką na tym polu i wprowadził do sprzedaży telefony Hop1900.

Wygląd zewnętrzny sugeruje, że potencjalni adresaci znajdują się raczej wśród grup młodszych klientów, choć firma Hop-On podpowiada, iż poza dziećmi i nastolatkami, telefon taki może być przydatny dla podróżnych, wypoczywających lub też udających się w sprawach biznesowych w odległe miejsca, a także dla osób wybitnie nie chcących związywać się w żaden sposób żadnymi umowami, ani zobowiązaniami finansowymi. Modele serii "Graffiti" mają kosztować poniżej 50 dolarów, ale cena może być niższa z racji tego, iż łatwo wykorzystać je jako gadżety promocyjne różnych marek, a także sposobem dla sieci komórkowych na pozyskanie nowych abonentów.

Telefon jednorazowy pozbawiony jest ekraniku LCD, posiada natomiast 12 dzwonków (prawdopodobnie monofonicznych). Smsów więc na nim nie poczytamy ale w założeniu ma on służyć rozmowom, tudzież wykonaniu telefonu alarmowego, tym bardziej, że posiada zdolność śledzenia pozycji aparatu. Jego wymiary to 117x46x17 (w mm.).

W odróżnieniu natomiast od jednorazowych aparatów fotograficznych, nie wyrzuca się go po użyciu (50$ to za dużo aby je wrzucić po prostu do kosza). Można zwrócić w zamian otrzymując kaucję (rebate reward). Nie wiadomo jednak w jakiej wysokości.

Telefony dostępne będą na obszarze kontynentów Ameryki, Azji i w Australii. Europa chyba będzie musiała sobie wyprodukowac własny model.

Czy to się przyjmie? Trudno powiedzieć jak podejdą do tego 'wynalazku' amerykanie. Dzisiejsze komórki oferują wiele funkcji, bez których ciężko się obyć, jak choćby książka telefoniczna. Do tego ceny starszych, używanych telefonów są tak niskie, że jednorazowy telefon musiałby być sprzedawany za grosze. Dla nas więc informacja ta pozostanie chyba w sferze 'ciekawostek i osobliwości' zza oceanu.


kolejny gadźet dla służb

kolejny gadźet dla służb specjalnych, osób wymuszających okup, itp.

cena

cena 40zł?
nie.
dziękuję.
wolę Sagema z ekranem za 39zł

No tak, ale to chyba jak z

No tak, ale to chyba jak z butelkami zwrotnymi - w cenie jest kaucja.

Ja często gubię telefony,

Ja często gubię telefony, dla mnie by się nadawał...