Nigeryjczycy to ludzie rozsądni aczkolwiek łatwowierni. Jak donosi BBC, ich łatwowierność połączona ze współczesną technologią zmusiła nigeryjskich oficjeli do zajęcia stanowiska w nietypowej sprawie. Zasiane przez nieznane czynniki ludzkie wirusowe smsy (niegdyś zwane u nas "łańcuszkami") wzbudziły wśród społeczeństwa nigeryjskiego istotny niepokój oraz poruszenie swoją tajemniczą treścią, która sugerowała, że kilka osób spotkała śmierć po odebraniu połączenia z pewnego, podanego w rzeczonym smsie, numeru telefonicznego. W celu ugaszenia narastającego nastroju zagrożenia, wystąpił rzecznik Nigeryjskiej Komisji Komunikacji (Nigerian Communiations Commission, NCC) Reuben Muoka
, który oświadczył, że te niewiarygodne wiadomości rozpowszechniane przez osoby pozbawione skrupułów są całkowitym fałszem, gdyż jest technicznie niemożliwe aby ktoś umarł gdy odbiera telefon. Skarcił też łatwowierność rodaków ulegających tego rodzaju plotkom.
To nie jedyne zamieszanie spowodowane smsami w Nigerii. Wcześniej emocje w afrykańskim kraju zostały poruszone za sprawą wiadomości oznajmiającej, że kwaśne deszcze z okresowych burz piaskowych mogą spalić ludzi żywcem. BBC konkluduje iż to podatność Nigeryjczyków na tego rodzaju rewelacje wynika ze słabej edukacji oraz zabobonnych wierzeń.
Nie mamy się za bardzo z czego cieszyć, gdyby podczas czytania tej wiadomości zrodziła się w nas nieuzasadniona wyższość z powodu specyficznej mentalności mieszkańców Nigerii. Nigeryjczycy są przesądni i dają wiarę w tego rodzaju głupie plotki ale przynajmniej za każdym razem są one nieco inne w treści. My za to dajemy się uwodzić takim samym bajkom co cztery lata a nawet częściej.
Zaproponuj ten artykuł lub wyszukaj linków do niego w jednym z poniższych serwisów: