Por que no te callas? - czyli jak rozmawiają dyplomaci

Kiedy Juan Carlos, król Hiszpanii, zwracał sie do Hugo Chaveza, wenezualskiego dyktatora, ze słowami "Por que no te callas?" ("Dlaczego się nie zamkniesz?"), podczas Szczytu Iberoamerykańskiego w Santiago de Chile, łamiąc tym samym wszelkie reguły dyplomatycznego protokołu, nie podejrzewał nawet, że stanie się w swoim kraju idolem, a zarazem nakręci olbrzymią koniunkturę na różnorodne gadżety, w tym dzwonki na telefony.

Te pięć słów pojawia się na kubkach, koszulkach, powstają strony internetowe, oraz utwory muzyczne wykorzystujące to krótkie nagranie, remixy i dzwonki. Szacuje się, że dzwonki zawierające dźwiękowy cytat z króla, w ciągu kilku dni ściągnęło oraz zakupiło około pół miliona osób, co przeliczając na obroty w naszej walucie, daje jakieś 30 milionów złotych. Niezła sumka, jak na wypowiedziane nierozważnie zdanie, prawda?

Zabawnym jest także zachowanie pewnych firm sprzedających dzwonki, które szacując, że w grę wchodzić będą tak olbrzymie kwoty, w związku z czym mogą ściągnąć na siebie kłopoty z natury prawnej (prawa autorskie), postanowiły przezornie dokonać 'dubla', nagrywając słynne zdanie wykorzystując profesjonalnych lektorów. Słuszna koncepcja, jeśli tam istnieje coś na kształt naszego Zaiksu, postępowanie to jest jak najbardziej zrozumiałe.

Nie tylko dzwonki wciągnęły hiszpanów w wir "królewskiego szaleństwa". W serwisie Youtube pojawiło się do tej pory około tysiąca różnych filmów, wykorzystujących motyw wypowiedzi króla na wszystkie możliwe sposoby, a ich oglądalność jest wymownym świadectwem popularności.

Kolejnym jest przykład małej firmy braci Peña, produkującej koszulki z nadrukami na życzenie, która nie nastawiała się nigdy na ilości przekraczające tysiąc sztuk rocznie, tyle właśnie zamówien otrzymała w tygodniu, gdy król zdecydował się dać wyraz swym emocjom :)

Nie do śmiechu jest jednak hiszpańskim i wenezuelskim służbom dyplomatycznym, próbującym łagodzić i wyciszać skandal. W tej sytuacji jest to dość trudne, podejrzewamy jednak, iż król da sobie spokój z uciszaniem kogokolwiek na pewien czas.


Ładnie to wyszło, nie

Ładnie to wyszło, nie powiem...