Złudzenie dzwonienia

Czy zdarzyło Ci się kiedyś chwycić za kieszeń, w której zwykle nosisz telefon, mając wrażenie, że zaczął wibrować, po czym stwierdzić, iż było to tylko złudzenie? Czy zostawiając swój telefon w innym pomieszczeniu, idąc na przykład do łazienki, nie wydawało Ci się, że Twój telefon się rozdzwonił, a po powrocie okazało się, że telefon ani nie pisnął?

Stałeś się prawdopodobnie ofiarą złudzenia dźwiękowego lub czuciowego (jeśli w grę wchodzą rzekome wibracje), które David Laramie z wydziału psychologii Alliant International University w Los Angeles, określił wspólnym mianem ringxiety, w swojej pracy doktorskiej o wpływie telefonów komórkowych na ludzkie zachowania. Syndrom 'ringxiety', jako iluzji dzwoniącej komórki, dotyka około 25% osób z niej korzystających.

Przeprowadzając badanie na dużej grupie użytkowników komórek w wieku od 18 do 26 lat, Larmie stwierdził iż 67% osób, które cierpią z powodu takiego złudzenia wydaje znacznie więcej pieniędzy na rachunki telefoniczne, rozmawiając dłużej (lub częściej), pisząc więcej smsów, a także przejawiają oni więcej zachowań impulsywnych, energicznych.

Badanie Larmiera potwierdziło także problem, który nasila się w państwach najbardziej rozwiniętych technologicznie (jak np.: w Japonii), iż osoby, które w dużej mierze zdają się polegać na kontaktach z przyjaciółmi przy pomocy krótkich wiadomości tekstowych sms, odczuwają częściej osamotnienie i lęki (tylko pytanie, co jest tutaj przyczyną, a co skutkiem?).

Niektórzy naukowcy, poszukując źródeł takich wrażeń, obrazowo mówią o telefonie komórkowym, jako o naszej piątej kończynie, gdyż w praktyce, komórki towarzyszą nam już niemal wszędzie, i wszędzie możemy się spodziewać, że dadzą nam znać o swojej obecności. Brak telefonu w stanie nieustannego oczekiwania i gotowości do odbioru, nasz mózg nadrabia, nasycając nas wyimaginowanymi wrażeniami. Osoby bardziej pobudliwe, próbują redukować lęk, oczekiwanie na zadzwonienie telefonu, przy pomocy częstszego smsowania. To z kolei prowadzi do stopniowego odseparowywania się od innych i osłabiania relacji z osobami bliskimi, z którymi kontakt bezpośredni zastąpiony zostaje tekstem, a emocje i uczucia zredukowane do emotikon.

Warto mieć na przestrodze takie badania. Nie chodzi o to, że każdy, kto odczuł kiedyś 'ringxiety', jest osobą dotkniętą jakimiś emocjonalnymi dolegliwościami, tylko mając to na uwadze, warto zachowywać równowagę i pewien umiar w korzystaniu z telefonu. Czasami fajnie jest o nim po prostu zapomnieć.


ja często mam takie

ja często mam takie złudzenia